sluchaj radiasluchaj radiareklama"kontakt"
  • Informacje
    Informacje
  • Kawa z Radiem CSG
    Kawa z Radiem CSG
  • Kawa z Radiem CSG
    Kawa z Radiem CSG
  • Radio
    Radio
  • Twoja Muza
    Twoja Muza

Nie chce oddać pieniędzy

Sąd pracy nakazał byłej pracownicy Domu Pomocy Społecznej oddać 32 tys. zł. Beata P. nie zgodziła się z decyzją i się od niej odwołała. Sprawa pieniędzy, które pobrane zostały niezgodnie z przepisami przeciągnie się do jesieni.

 

Starosta Józef Swaczyna, któremu podlega DPS, chciał zwolnić obu pracowników, ale zanim to zrobił Stanisław M. i Beata P. sami złożyli wypowiedzenia. Dyrektor od razu zwrócił wtedy ok. 4 tys. zł. Ale Beata P. poinformowała, że tego nie zrobi.
Była pracownica zalega DPS-owi z odsetkami ok. 32 tys. zł. Sąd nakazał jej zwrócić pieniądze. Ale Beata P. nie zgodziła się z decyzją. W odwołaniu twierdzi, że pieniądze przyjęła zgodnie z przepisami, bo (w uproszczeniu) na tyle dyrektor wycenił jej pracę jako księgowej. Była pracownica wyparła się jednocześnie tego, że pełniła funkcję zastępcy dyrektora DPS-u. To ważne bo limity ustalone przez starostwo dotyczyły tylko kierownictwa. Problem w tym, że w DPS-ie pozostawiła po sobie tabliczkę i pieczątki, z których jasno wynika, że jednak była zastępcą dyrektora. Będą one dowodami w sądzie.